środa, 31 października 2012

Rozdział 29

Czytasz zostaw komentarz.




Gdy się obudziłam spostrzegłam, że nie jestem w szpitalnej sali. Byłam w pokoju Zayn'a. Wyszłam z niego i kierowałam się na dól. Myślałam, że ktoś będzie w domu. Nie myliłam się. W kuchni był Lou.
- Hej - powiedziałam wchodząc do środka
- Hej. Już wstałaś?
- A która godzina i co ja właściwie tu robię?
- 10:30. Gdy rano Liam pojechał do szpitala spałaś, więc przywiózł Cię tu. Nawet nie drgnęłaś. Maz tak twardy sen
- Pierwszy raz mi się tak zdarzyło. Dlaczego Liam zostawił Zayn'a samego?
- Nie samego tylko z Naill'em. Gdy cię tu przywiózł wrócił z powrotem i tam siedzą.
- A gdzie Harry?
- Z Darcy u siebie. Pewnie jeszcze śpią. Jak wstaną to pojedziemy do szpitala, ale najpierw śniadanie. - położył talerz z kanapkami na stół - Mogę Cię o coś zapytać?
- Jasne. Pytaj o co chcesz.
- Tak właściwie to 3 pytania.
- Mam sie bać?
-  Nie. Spokojnie. Niedługo kończą sie wakacje.
- I co w związku z ty?
- Kiedy wracasz do Los Angeles?
- Nie wiem. Jeszcze sie nad tym nie zastanawiałam.
- spoko. Kolejne pytanie. Jeśli nie chcesz nie odpowiadaj.
- Zapytasz w końcu?
- Co będzie z tobą i Zayn'em jak wyjedzisz?
- A co ma być? Będziemy razem. Będziemy pisać i dzwonić. Pewnie nie raz was odwiedze. taka mam przynajmniej nadzieję
- Zayn cie strasznie kocha. Nie widziałem, żeby był tak szczęśliwy z poprzednią dziewczyną. Zrobił by dla ciebie wszystko. Nie pozwoli na to, żeby wasz związek się rozpadł.  Przecież i tak jak byś mieszkała w Londynie my byśmy mieli trasę i byście sie nie widzieli. W tym zawodzie trudno o związek inny niż na odległość przez pewien czas.
- Wiem o tym. Ja też go kocham i nie pozwolę, alby co kolwiek lub co kolwiek zniszczył nasz związek.  Kolejne pytanie też jest o nas?
- Nie chodzi o mnie?
- Ciekawe. Kontynuuj.
- Chodzi o to, że niedawno poznałem pewną dziewczynę. Czuję do niej coś więcej. Myślę, że ona do mnie też.
- To nie było pytanie.
-No, bo nie wiem czy przedstawić ją chłopakom. Boje się ich reakcji. Uważasz, że mam im powiedzieć?
- Myślę, że powinieneś. To twoi przyjaciele. Zrozumieją, że sie zakochałeś. Na pewną polubią wybrankę twojego serca.
- Dzięki Amy
- Nie ma za co L:ou. To teraz ja mam trzy pytania.
- Jestem gotowy na wszystko.
- Jaka ona jest?
- Jest urocza. Piękna. Wysoka. Ma ciemne długie włosy. Jest inteligentna. Ma poczucie humoru.
- Wystarczy. Gdzie ją poznałeś?
- W parku. Siedziała sama na ławce, więc sie do niej przysiadłem. Zaczęliśmy rozmawiać. Spodobało mi się to, że gdy kolo niej usiadłem nie piszczała tak jak inne dziewczyny gdy mnie zobaczą mimo, że wiedziała kim jestem.
- Dobrze trafiłeś. Będzie cie kochała za to jaki jesteś a nie za to, że jesteś Louis Tomlinson z One Direction. Ostatnie pytanie. Jak ona ma na imię?
- Eleanor - gdy Lou powiedział to imię wyplułam  sok, który właśnie piłam - Coś nie tak?
- Nie nic. tylko...
- Tylko co?
- Znałam kiedyś taką jedną. 2 lata temu. Nick chodził z dziewczyną o tym imieniu. Chodzili ze sobą półtora miesiąca.
- Dlaczego tak krótko?
- Wydawała się taka miła i w ogóle a leciała tylko na kasę. Gdy zerwali przeprowadziła się do San Francisko i tyle ją widziałam.
- Kogo widziałaś? - zapytał Harry który właśnie wszedł z Darcy do kuchni.
- Nikogo takiego.
- Głodni? - spytał Lou wskazując na kanapki.
- Trochę - powiedziała Darcy i zaczęła jeść. Harry zrobił to samo. Gdy zjedli pojechaliśmy do szpitala. Po drodze Lou zatrzymał się przy hotelu bo musiałam się przebrać. Gdy weszliśmy do szpitala Liam i Naill siedzieli pod salą.
- Cześć. Kto jest u Zayn'a? - zapytałam
- Cześć. Jego rodzice - odpowiedział Liam - Przyszli pół godziny temu. Jak się spało?
 - Haha. Śmieszne. Od której wy tu jesteście?
- Od 7 - powiedział Naill
- Tak wcześnie? To o której wy wstaliście ? - pytała Dercy
- Ja wstałem o 60:25 i jak zszedłem na dół to Liam siedział na kanapie i oglądał coś w telewizorze.
- Sami z siebie tak wstaliście? - pytał Harry - Nie wierzę
- Jak ktoś chodzi spać wcześniej niż o 3 to wstaje jak normalny człowiek - powiedział Liam
- Normalny człowiek sie znalazł.
- Przestańcie się kłócić - przerwałam
- Amy ma racje. Jesteśmy w szpitalu a wy sie kłócicie o to kto o której wstaje.
- Amy - zaczął Niall
- Tak?
- Wszystko w ...- więcej nie usłyszałam, bo upadłam na ziemię i straciłam przytomność.

Obudziłam się w jakiejś sali. Był to gabinet lekarza. Siedział on przy biurku. Wstałam i usiadłam na przeciwko niego. 
- Jak się pani czuje?
- Dobrze. Dlaczego zemdlałam?
- Jest pani w 4 tygodniu ciąży?
- Czyli to dlatego?
- Tak. Powinna pani o siebie dbać.
- Dobrze będę.
- A teraz idź, bo twoi przyjaciele sie martwią - jak powiedział tak zrobiłam. Gdy zamknęłam drzwi od gabinetu wszyscy do mnie podeszli.
- Co ci jest? -zapytali wszyscy naraz.
- Nic takiego.
- Od 'nic takiego' sie nie mdleje. - powiedział Harry
- To przez to, że sie martwię o Zayn'a - wiem skłamałam, ale to Zayn musi sie dowiedzieć pierwszy.
- Dobra nie męczcie jej - powiedziała Darcy - Chodźmy lepiej do Zayn'a.
- A jego rodzice nadal tam są?
- Nie. Musieli wracać do pracy.  - powiedział Liam
Weszliśmy do sali. On nadal był nieprzytomny. Po kilku godzinach wyszliśmy ze szpitala. Liam, Niall, Harry i Dercy pojechali do domu. Lou odwiózł mnie do hotelu i odprowadził do pokoju.
- Dzięki za podwiezienie
- Nie ma za co. Gdzie masz walizkę?
- Tam leży a po co ci ona?
- Nie będziesz spała w hotelu. Jedziesz do nas.
- Ale Lou...
- Nie ma żadnego ale. Zayn by sie na to nie zgodził, więc zamieszkasz u nas do czasu aż wrócisz do LA.
- No dobra. Niech ci będzie.
Spakowałam wszystkie rzeczy i pojechaliśmy do chłopaków.


Mam nadzieje, że sie podobał.

10 komentarzy:

  1. masz wielki talent ...
    bardzo fajnie piszesz
    pozdrawiam ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście , że tak
      ja nie mam pomysłów , żeby coś takiego napisać
      wysłałam linka koleżance więc czyta cię jedna osoba więcej
      <3
      teraz juz podpisze sie nazwa mojego bloga xdd

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Kaśka jak zwykle rewelacyjnie. :)
    Fajnie taki zonk i Amy zalicza glebę. :D
    Czekam na kolejny.

    Buziaki. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki <333
      kiedyś si pojawi na pewni :)

      Usuń
  3. Śliczny <3
    Kiedy kolejny? ;>
    ~martix300

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny <3 Czekam na kolejny : ) A Ty przeczytasz moje opowiadanie na onediirectionstory.blogspot.com ?

    OdpowiedzUsuń
  5. nie no suuuper *-* !
    < 3
    Czekam na nastepny ; ) .


    Będziesz mnie informować o nastepnych tu http://aonelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń